Szkoły myśli ekonomicznej: Perspektywy pracy
-
Przegląd zagadnień
-
Informacje szczegółowe1 Temat|6 Quizy
-
Przypisy
-
Słowniczek
-
Referencje
-
Interaktywne uczenie sięPogłębiaj swoją wiedzę2 Quizy
-
Materiały szkolenioweĆwiczenia do zajęć grupowych2 Tematy
Tło historyczne
Wybuch I wojny światowej zapoczątkował to, co Hobsbawm słusznie nazwał “wiekiem katastrof”. Świat nie zdążył jeszcze otrząsnąć się z wojennej traumy, gdy 29 października 1929 roku krach giełdowy na Wall Street, znany dalej jako “czarny czwartek”, dał początek najdłuższemu kryzysowi ekonomicznemu w światowej historii nowoczesnego kapitalizmu, określanemu z kolei jako “Wielki Kryzys”. W latach 1930 – 1938 stopa bezrobocia w Stanach Zjednoczonych kształtowała się na poziomie średnio 26%, w Niemczech 22%, a w Wielkiej Brytanii 15%. Ożywienie produkcji
i zatrudnienia miało nastąpić znacznie później i w niezbyt przyjemnych okolicznościach, związanych z gigantycznym procesem zbrojenia się mocarstw. Tak więc II wojna światowa, która wybuchła w 1939 r. i pochłonęła ponad 60 mln ofiar, była jednym z głównych źródeł reaktywacji przemysłu po kryzysie lat 30.
W dziedzinie teorii ekonomii szkoła marginalistyczna w jej marshallowskiej wersji, czyli neoklasycy, osiągnęła hegemonię dzięki tzw. drugiemu pokoleniu legionu ekonomistów, których aktywność koncentrowała się wokół głównych ośrodków naukowych mocarstw światowych. Okres, w którym John Maynard Keynes (1883-1946) rozwijał swoją myśl ekonomiczną, obfitował w wielkie nowości
w dziedzinie debat ekonomicznych, które powstawały w ślad za wydarzeniami historycznymi. Jedna z głównych debat związana była z problemem masowego i długotrwałego bezrobocia w okresie Wielkiego Kryzysu.
Tak więc w okresie międzywojennym znaczna liczba ekonomistów wyrażała swoje niezadowolenie
z tradycyjnej teorii, ponieważ neoklasyczny system teoretyczny nie potrafił wyjaśnić przyczyn ówczesnych palących problemów tak jak inflacja, deflacja czy bezrobocie. Keynes był jednym
z przedstawicieli tego szerokiego ruchu, ale spośród wszystkich stworzonych wówczas opracowań teoretycznych to właśnie jego Ogólna Teoria Zatrudnienia, Odsetek i Pieniądza z 1936 roku była pracą, która zdołała w najbardziej wpływowy sposób zerwać z dotychczasową doktryną. Twierdzenia Keynesa wskazywały na historyczne założenia i przesłanki, na których wzniesiono teoretyczny gmach neoklasyki, które nie odpowiadały już nowej rzeczywistości gospodarczej, wynikającej z głębokich przemian, jakie miały miejsce na początku XX wieku.
Krytyka Keynesa wobec (neo)klasyków
Na początku tego rozdziału warto dokonać pozornie czysto terminologicznego uściślenia, które w rzeczywistości niesie ze sobą głęboką treść teoretyczną. Keynes odcina się od starych
i anachronicznych teorii, ale wobec których ekonomistów konkretnie skierowana jest jego krytyka?
W Ogólnej Teorii… używa on różnych określeń swoich przeciwników: “ortodoksja”, “tradycyjna teoria”, a zwłaszcza, “teoria klasyczna” lub “ekonomiści klasyczni”. Wiemy już, że Keynes przeciwstawiał się przede wszystkim Marshallowi, który był profesorem i mentorem Keynesa. Dokładniej rzecz biorąc, Keynes nazywa “klasykami” grupę ekonomistów złożoną zarówno
z klasyków, jak i marshallowców-marginalistów.
Jakie są główne zarzuty, które Keynes kieruje do Marshalla i “klasyków”?
Syntetycznie jego argumentacja jest następująca: system klasyczny stracił swój prestiż, popadł
w niełaskę, dlatego należy go zastąpić innym. Keynes twierdził, że najważniejsze błędy tkwią w sferze przesłanek, głównie:
- rozdział między teorią wartości a teorią pieniądza niosący ze sobą silne sprzeczności pojęciowe;
- postulat, zgodnie z którym gospodarka znajduje się zawsze w warunkach pełnego zatrudnienia;
- bezwarunkowe przestrzeganie prawa Saya, które w odniesieniu do rynku pracy, rynku kapitałowego i rynku towarów zapewnia, że system gospodarczy zmierza do równowagi na wszystkich rynkach, a tym samym do pełnego wykorzystania dostępnych zasobów.
Jak już wiemy, teoria klasyczna zakłada, że gospodarka zawsze dąży do stanu równowagi i pełnego zatrudnienia, to znaczy, że na rynku jest miejsce na wszystkie oferowane dobra i zasoby. Dla teorii klasycznej bezrobocie jest więc synonimem braku równowagi. Bezrobocie należy po prostu traktować jako “nadwyżkę podaży pracy”, brak równowagi, który występuje za każdym razem, gdy płaca realna przekracza poziom odpowiadający równowadze. Bezrobocie wynika z przeszkód i trudności występujących na każdym rynku, które usztywniają dostosowanie płac. Tymi przeszkodami o naturze poza ekonomicznej są zawodowe, ustawodawstwo i polityka państwa. Bezrobocie jest, dla (neo)klasyków, wybitnie “dobrowolne”.
Z kolei Ogólna Teoria … Keynesa stara się pokazać, że w gospodarce stan równowagi może przybrać różne formy, a nie tylko jedną, która pokrywa się z pełnym zatrudnieniem. Innymi słowy, bezrobocie może być również formą stabilizacji. Keynes ostro krytykuje teorię rynku pracy Marshalla i wynikającą z niej teorię płac i zatrudnienia. Z jednej strony krytyka ta ma charakter empiryczny, a z drugiej teoretyczny. Oba te aspekty odnosiły się do założeń, na których została zbudowana konstrukcja krzywej podaży pracy. Dokonując przedmiotowej analizy krytycznej Keynes wprowadził rozróżnienie między płacą nominalną (płaca mierzona w pieniądzu) a płacą realną (definiowana jako płaca nominalna z uwzględnieniem ogólnego poziomu cen).
Empirycznie, gdyby prawdą było, że płaca realna jest zawsze określana przez podaż pracy, to za każdym razem, gdy następuje wzrost cen, należałoby zaobserwować, że część zatrudnionych pracowników porzuca swoje stanowiska pracy, ponieważ nowe płace realne, uwzględniające wzrost cen, nie powinny teraz wystarczyć do zrekompensowania krańcowej nieopłacalności ich pracy. Nie jest to jednak zjawisko zazwyczaj obserwowane w praktyce, ponieważ z reguły pracownicy nie opuszczają masowo swoich miejsc pracy, gdy ceny rosną (w obliczu inflacji).
Większy zakres oddziaływania ma krytyka o charakterze teoretycznym, ponieważ ma na celu zaburzenie mechanizmu dostosowawczego w kierunku równowagi (i pełnego zatrudnienia), który ma miejsce w marginalistycznych ramach koncepcyjnych. Zgodnie z Marshallowską teorią cen,
w sytuacji nadwyżki podaży pracy, pracownicy mogliby dobrowolnie zgodzić się na obniżenie swoich płac nominalnych w celu osiągnięcia pełnego zatrudnienia. Gdyby redukcja wszystkich płac w gospodarce wyniosła np. 10%, oznaczałoby to proporcjonalny spadek krańcowego kosztu pierwotnego wszystkich dóbr. To znaczy, że zgodnie z wyjaśnioną wcześniej klasyczną (Marshallowską) teorią wartości należy oczekiwać proporcjonalnego spadku wszystkich cen. Zatem obniżce płacy nominalnej towarzyszy obniżka cen o mniej więcej takiej samej wartości procentowej, co oznacza, że płaca realna pozostaje na podobnym poziomie jak przed obniżką płacy nominalnej. Z kolei jeśli płaca realna nie ulega zmianie, to nadwyżka podaży, czyli wielkość bezrobocia, również pozostaje stała. Mówiąc słowami Keynesa:
“Jeśli płace nominalne ulegną zmianie, to zgodnie z logiką szkoły klasycznej należałoby oczekiwać, że, że ceny zmienią się w prawie takiej samej proporcji, pozostawiając poziom płac realnych i bezrobocia praktycznie taki sam jak wcześniej” (Keynes [ 1936] 2005: 31).
Wniosek jest prosty: robotnicy mogą zgodzić się na obniżkę swojej płacy nominalnej, ale nie mogą, nawet gdyby chcieli to zrobić, spowodować spadku płac realnych. Argument ten nie tylko prowadzi do odrzucenia oskarżycielskiego stosunku marginalistów do robotników, ale pociąga za sobą dodatkowo bardzo głębokie konsekwencje teoretyczne. Idąc za Marshallowską teorią cen, należy przyjąć, że obniżenie płac realnych do poziomu równowagi przy pełnym zatrudnieniu nie leży w gestii robotników. Następnie należy stwierdzić, że na rynku pracy po prostu nie ma automatycznej drogi do osiągnięcia równowagi przy pełnym zatrudnieniu.
Koncepcyjne konsekwencje, które towarzyszą krytyce rynku pracy przez Keynesa, okazują się druzgocące. Rynek pracy jest jednym z filarów neoklasycznej teorii dystrybucji, a także teorii wartości, ponieważ Marshall oparł swoją teorię ceny na kosztach produkcji.
Nowe teorie keynesowskie
Keynes poddał krytyce założenie, że bezrobocie jest tylko dobrowolne i podszedł do problemu płac z innego, diametralnie odmiennego punktu widzenia. Z jednej strony uważał, że to płace nominalne powinny być tymi, które bierze się pod uwagę, a nie, jak to miało miejsce w modelu neoklasycznym, płace realne, ponieważ według niego robotnicy działają w warunkach iluzji monetarnej. A z drugiej strony, że w żaden sposób nie można uznać, że płace mają taki stopień elastyczności, jakiego wymagał model neoklasyczny, aby osiągnąć równowagę w postaci pełnego zatrudnienia.
Po zanegowaniu klasycznego ujęcia rynku pracy Keynes musiał zaproponować nową teorię dotyczącą płac i poziomu zatrudnienia, ponieważ te dwie zmienne pozostały bez wyjaśnienia po jego krytyce. Budowanie nowej teorii Keynes rozpoczął od analizy zagregowanego popytu. W jego Ogólnej teorii, zagregowany popyt nie jest “podporządkowany” wielkości podaży (jak w klasycznym ujęciu w prawie Saya). Ma on zupełnie inną funkcję, która zależy od różnych czynników, które krótkoterminowo mogą być modyfikowane, aby doprowadzić do stanu równowagi. Keynes wyróżnił dwa rodzaje popytu globalnego: popyt konsumpcyjny i popyt inwestycyjny. Ich rozróżnienie i oddzielna analiza są konieczne, ponieważ w zakresie konsumpcji i inwestycji rządzą nimi inne prawa.
Jednym z głównych zagadnień teoretycznych Keynesa było zrozumienie sił rządzących dynamiką popytu. W jego wizji wahania konsumpcji spowodowane wzrostem dochodu są zawsze mniej niż proporcjonalne do zmian dochodu, ponieważ istnieje “prawo psychologiczne” rządzące skłonnością do wydatków konsumpcyjnych, zgodnie z którym “gdy dochód wzrasta, konsumpcja rośnie, ale nie tak bardzo jak dochód “. Tym samym został zanegowany mechanizm transmisji zgodny z prawem Saya,
w świetle którego każdy wzrost zatrudnienia i produkcji powodował wzrost dochodu, a ten z przekładał się na popyt. Teraz, według Keynesa, za każdym razem, gdy rośnie zatrudnienie oraz produkcja, a więc i dochód, można mieć pewność, że popyt konsumpcyjny wzrośnie w mniejszym stopniu niż pierwotny wzrost dochodu.
Rozumowanie Keynesa jest proste: popyt konsumpcyjny nie wystarcza do wyczerpania przyrostów produkcji, dlatego do osiągnięcia równowagi zawsze będzie potrzebna pewna wielkość popytu inwestycyjnego, która pokryje tę różnicę. Jednak popyt inwestycyjny nie zależy od zmian w produkcji, więc taki wzrost nie jest zapewniony. System Keynesa prowadzi zatem do dwóch podstawowych wniosków:
- wielkość popytu inwestycyjnego jest tym, co “rządzi grą”, ponieważ po określeniu jego poziomu można ustalić również poziom zatrudnienia dający stan równowagi;
- jeśli popyt inwestycyjny jest niewystarczający, to wielkość zatrudnienia w stanie równowagi może być niższa od wymaganej dla zagwarantowania pełnego zatrudnienia. Podważa to doktrynę klasyczną, zgodnie z którą, pełne zatrudnienie, do którego nieuchronnie zmierza system, nie jest jedynym stanem równowagi.
Sytuacja pełnego zatrudnienia ma charakter wyjątkowy, i ma miejsce tylko wtedy, gdy skłonność do konsumpcji i zachęty inwestycyjne pozostają we wzajemnej relacji. Inwestycje muszą zawsze “wypełnić lukę” między kosztami określonego poziomu produkcji (globalnej podaży) a popytem konsumpcyjnym, który jest zawsze niższy. Jak widać, bezrobocie może być wtedy sytuacją równowagi. Podaż globalną determinują warunki produkcji tj. koszty związane z danym poziomem zatrudnienia
i krótkoterminowo ma ona charakter stały.
Wyjaśnienie to można uznać za zwrot w stosunku do klasycznej interpretacji bezrobocia, w tym wskazania “odpowiedzialnych” za ten stan i określenia odpowiednich środków zaradczych, umożliwiających wyprowadzenie gospodarki z bezrobocia. Rzeczywiście, dla Marshalla bezrobocie wynikało głównie z oporu robotników (na ogół chronionych przez pobłażliwe państwo), którzy odmawiali obniżenia płac realnych w celu osiągnięcia równowagi umożliwiającej pełne zatrudnienie. Obraz nakreślany przez system Keynesa jest zupełnie inny. W jego ujęciu główną przyczyną bezrobocia jest słaby popyt, a dokładniej słaby popyt inwestycyjny. W zupełnej opozycji do ducha doktryny klasycznej, tutaj odpowiedzialność za bezrobocie przypisywana jest tym, którzy ustalają wielkość inwestycji, czyli przedsiębiorców. Państwo z kolei, nie pozostaje bierne, co uniemożliwiałoby prawidłowe funkcjonowanie gospodarki, ale staje się alternatywnym źródłem popytu, które uzupełnia lub zastępuje słabnący impuls przedsiębiorców. Wyjaśnia to, dlaczego Ogólna Teoria … stała się alternatywą w stosunku do lekarstwa doktryny klasycznej, która w obliczu bezrobocia zaleca obniżanie płac, zmniejszanie wydatków publicznych i uelastycznianie prawa pracy.
Podsumowując, polityczne konsekwencje tez Keynesa wyraźnie różnią się od neoklasycznych i zakładają, że:
a) Mogą istnieć sytuacje równowagi, w których istnieje bezrobocie;
b) Bezrobocie może być niedobrowolne z powodu sztywności płac w dół;
c) Zwiększenie zatrudnienia w sytuacji bezrobocia można osiągnąć poprzez zwiększenie bodźców w popycie inwestycyjnym, co oznacza, że egzogeniczne interwencje rynkowe nie są zjawiskiem negatywnym, ale są niezbędne do osiągnięcia pełnego zatrudnienia.
